moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
wspominkowo-jeszcze przedświatecznie.
Mój ojciec-zapalony myśliwy wyznawał pierwotną zasadę,ze mężczyzna powinien dostarczyć do siedliska zwierzynę, a resztą to ty sie babo martw.
Z wczesnego dziecństwa pamiętam "kruszejące" na balkonie zające,które nie wiedzieć jak -póżniej przekształcały się we wspaniały pasztet przyrządzany rekami mojej mamy.
Mateńka bowiem była "przećwiczona" w temacie :dziczyzna
i radziła sobie doskonale z zającami, dzikimi kaczkami, bażantami.
Raz tylko nie dała rady,kiedy ojciec przyniósł jej z polowania sarnę i rzucił na kamienna podłogę w kuchni, a nastepnie z poczuciem dobrze spełnionej męskiej powinności poszedł kolegami na wódkę.
Mama najpierw przez kilka godzin ponoć płakała nad sarną- "bo ta sarna miała takie piękne oczy..." a potem "wypożyczyła sobie ojca" bo była dość krewka i kategorycznie nakazała zabrać mu te sarnę,bo ona jej nie tknie! Zabrał,nie wiem gdzie. Wtedy pasztetu na świeta nie było.
Za to historyjka została...


piątek, 23 grudnia 2005, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2005/12/23 21:27:37
Usiadłem właśnie, dla odpoczynku, na pić się herbaty i pogrzebać na blogach, a głównie właśnie odpocząć. Skończyłem robić świąteczny makaron, kontynuować bigos, który już od trzech dni kultywuję i zacząłem zupę grzybową na jutro. Polowanie mnie nie interesuje, ale robienie dobrego jedzonka, oczywiście tak. Przyzwyczaiłem się do tego przy mojej byłej żonie, bo żeby coś zjeść smacznego, musiałem sam to zrobić. Choć Moja Kobieta świetnie gotuje, to zostało mi przyzwyczajenie i niektórych rzeczy nie oddaję w żadne inne ręce. Smacznego życzę.
-
2005/12/23 22:22:24
a ja wlasnie zakonczylam prace przy:kapuscie z grzybami i z grochem,przy barszczu czerwonym i wstawiłam do piekarnika tort orzechowy,tzn ciasto,a reszte bede z nim robic jutro.
Inne rzeczy zrobilam wczesniej
Pozostaly mi tylko na dzis? jutro rano?
pierogi, przelozenie tortu i upieczenie czegos z makiem
Całą Wigilię od strony kulinarnej-dla 6 osób przygotowuję sama. Tego w inne ręce nie oddaję :)
Pozdrawiam i rownież..smacznego orazj jakby co: pieknych świąt. Cokolwiek miałoby to znaczyc:)
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes