moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
Klimaciki;)
Ja jak ten Pan Hilary-gubię okulary ,szukam i znajduję gdzie? w kieszeni zwykle:D A wczoraj mi się daty pomyliły czy coś i utyskiwałam na "lej po bombie" w kuchni i miałam za złe, głównie św.Mikołajowi, że sie nie postarał...
W sumie to się nawet postarał w sobotę ( musiał przyspieszyć z powodów"rodzinnych" ) więc dzis sie niczego nie spodziewałam.
Ledwie  jednak przyszłam do pracy-patrzę- a na biurku stoi pokaźnych rozmiarów czekoladowy Mikołaj :) W ciagu dnia co chwilę ktoś z kolegów wpadał z czekoladkami, nawet na schodach mnie ktoś dopadł i poczęstował czekoladką;) "na siłę" ;)
Oj...wyczuł mnie Św. Mikołaj,ze jestem łasuch, zresztą...wie to od lat:)
Miłe to było i słodkie,taka pamięć-dosłownie i w przenosni,teraz trzeba pomyśleć nad metodą spalenia kalorii z owych smakołyków...i jakoś lepiej mi sie dzis pracowało, jaśniej patrzyłam na to,co wczoraj wydawało się ciemne.

Póżnym popołudniem szłam jedną z głównych ulic w centrum i nagle patrzę? idzie dziarsko taki św. Mikołaj z workiem...i co? nagle wsród ludzi biegnących za swoimi sprawami dziwne poruszenie:) uśmiechy, odwracanie głów, przylepione do szyb tramwajów nosy... bo choc sniegu ani na lekarstwo,lecz prawie wiosna w pełnym rozkwicie(ponoc gdzieś ktos widział forsycje gotowe do kwitnienia) to jednak dobrze jest, jeśli 6 grudnia Mikołaj daje się na ulicy zauważyć jak pomyka i ludzie to lubią-za tym w jakiś sposób..tęsknią,niezależnie od wieku.

Złapałam taksówkę.A taksówkarz opowiedział mi historyjkę o pewnym strażaku, który przez kilkanaście lat swojej pracy w pewnej instytucji- co rok 6 grudnia przebierał sie za Św. Mikołaja i chodził po budynku rozdając cukierki...

A poza tym- ok. 14 w Rynku Wrocławia Św. Mikołaj "spadł" z nieba na spadochronie...ale to mozna było zaobserwować w którymś z dzienników...

Dobrze,że bywaja takie klimaty, bo niektóre dni-mimo pośpiechu i wszechogarniającej bylejakosci -nie powinny być takie same jak inne...




czwartek, 07 grudnia 2006, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
poszlabymzatobahej
2006/12/07 06:42:12
hmm... fakt... widok Mikołaja poprawia jakoś samopoczucie... taka gra z dwóch stron.. ale sympatyczna wielce...

I dobrze, że są takie dni.. pozwalają podładować się wewnatrz...
-
2006/12/07 09:03:24
Będąc w pracy,widziałam wielu Mikolajów, dzwonili dzwonkiem, rozdawali cukierki...aż sam usmiech wpelzal na buzie...:):)
-
harry122
2006/12/07 11:06:01
Mikołaj to uśmiech i dzieciństwo, nawet jak go widzisz narabanego na schodach :)))
-
2006/12/07 13:40:04
Buuu, a ja jakoś nie wierzyłam w Mikołaja, zawsze wyczuwałam oszustwo i ściemę:(. Wolę miły gest od kogoś, na kim mi zależy, niż takie bajki. Choć i miłe gesty zazwyczaj między bajki trzeba włożyć...
-
2006/12/07 16:27:24
Podpadł mi brodaty na maksa. Tak czekałam na wymarzone Ferrari (tak naprawdę to nie na Ferrari tylko na Vitarę) a przyniósł mi słodycze :(
-
pasiwo
2006/12/07 20:47:19
dobrze, ze Mikolaj jest;)) Ja nie mam watpliwości:))
-
2006/12/07 20:57:36
A ja tam go lubię! Nawet jak się dwoją, troją, po kilku w sklepach. Akceptuję nawet te podróby!
-
2006/12/07 21:00:54
ale fajowo:)
ja kocham Mikolaja :)
-
2006/12/07 21:44:31
mikołaj to najwspanialsza osoba na świecie mimo, że przychodzi tylko raz w roku ;)
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes