moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
co sie wiąże z warkoczykami?
Całkiem niedawno (jakieś...dwa lata temu,ale co to znaczy w porównaniu z latami świetlnymi? ;) na spotkaniu klasowym ktoś powiedział: "Su, nie mogę zapomnieć twoich zawadiackich warkoczyków".
:) nie sądziłam,że te warkoczyki ktoś jeszcze pamięta.Nosiłam je na przełomie
I i II klasy liceum,to nie były zwykłe warkoczyki,tylko indiańskie, z wplecionymi rzemykami. Śmieszne, wcale nie grzeczne. Bo ja wtedy miałam dusze Indianki, przynajmniej chciałam ,by tak było. I byłam strasznie poważna, bo chciałam być dorosła. Przeszła mi-i ta powaga i chęć bycia dorosłą,ale dużo,dużo za późno :)
Przyczepiły się do mnie te warkoczyki od kilku dni,łażą za mną i śmieszą , i chwilami jednak czuję się zniecierpliwiona. Bo ja przeciez warkoczyków już dawno nie mam, w moim wieku to najwyżej mogę sobie zapleść coś na wakacjach,ale najlepiej wychodzi mi wyplatanie andronów.
Przypomniałam sobie też, jak razem z tymi warkoczykami siedziałam nad brzegiem jeziora (wakacje były) , na kolanach trzymałam blok,zaopatrzona byłam też w kredki. Wgapiona w zachód słońca usiłowałam go uwiecznić.
Ale wyszły bohomazy. Buntowałam się, bo w duszy prócz Indianki-miałam malarkę. Ten nieudany zachód słońca,niezdarnie wysmarowany też się do mnie od paru dni przyplątał jak karykatura jakaś! Jak rzep do psiego ogona. Doprawdy.

a z lekarskiego punktu widzenia...może z warkoczykami to jest tak jak z amputowaną kończyną? Już jej sie nie ma...a nadal się wydaje,że jest...czuje się ją...



czwartek, 26 kwietnia 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
pasiwo
2007/04/26 23:40:49
ja spotkalam kolezanke z podstawowki i pierwsze moje pytanie - a gdzie masz warkocza? Ona na to - I. czas nie stoi, lecz biegnie - "stara baba z warkoczem" no nie. Usmialysmy sie. Pamieta sie takie rzeczy:)
-
2007/04/26 23:50:43
Dusza indianki...hmm to teraz wiadomo skąd te zapędy do bycia "czarownicą" ;-))
-
2007/04/27 00:00:45
dianulko
ponoćnic nie bierze się z niczego;)
dostałam przesyłkę. Mail u Ciebie w skrzynce :)
-
2007/04/27 00:04:09
:-)))
-
2007/04/27 00:26:31
sliczne...zamarzylem sie...nie wiem dlaczego, przypomniala mi sie Dolina Issy...pozdrawiam bezsennie nocnie...
-
2007/04/27 00:29:48
A ja warkocz sobie wyhodowałam dopiero w postudenckich czasach! I czesałam się okropnie poważnie w kok bananem zwany ;-) A obcięty warkocz jeszcze gdzieś do tej pory w szufladzie jakiejś spoczywa...
-
2007/04/27 00:31:08
fusilko
-pewnie tez masz takie wspomnienia?;)

laredo
-a wiesz...bardzo trafne skojarzenie...
:)
"bezsennie-nocnie"-nie brzmi to zbyt dobrze,moj drogi...
-
2007/04/27 00:36:30
ela.d
to były warkoczyli-krótkie niemal jak u Pippi Langstrumpf;)
a długie włosy do pasa..miałam do 1 klasy liceum.Ponieważ natura ze mnie nieco rogata, to w ramach buntu na koniecznośc okielznywania całej masy długich włosów-obcięlam je.Do tej pory śnia mi sie po nocach czasem:)
-
2007/04/27 08:29:10
tak jest na pewno, pół życia nosiłam długie włosy, teraz, kiedy ledwo sięgają do ramienia, czuję się jakby mi jakiegoś członka brakowało.
a tak przy okazji, bo się zastanawiam, czy Violetta Villas, to ma nadal swoje włosy, co może już perukę?
-
2007/04/27 09:13:43
Te warkoczyki i te bohomazy to elementy naszego dzieciństwa i wczesnej młodości.
A to przecież to najpiekniejszy czas w naszym życiu więc jak do tego nie wracać?
"To" wszystko w nas mieszka i od czasu do czasu jakies wspomnienia, emocje powodują, ze warkoczyk odrasta a zachód słońca namalowaliśmu wczoraj;)))
-
2007/04/27 09:26:06
i dobrze, że wciąż je czujesz te warkoczyki i ten bohomazowy zachód słońca. I niech Ci tak zostanie jak najdłużej Su!
-
2007/04/27 09:29:24
Długie włosy do pasa nosiłam odkąd pamiętam. Ścięłam (podcięłam) 10 lat temu.
-
2007/04/27 12:15:06
Surfinia , dzis sie dopiero dowiedzialam ,z e to taki kwiatek ( Fusilla napisala ) , a ja myslalam , ze Twoj nick od surfowania w necie powstal , pozdrawiam :)
-
2007/04/27 14:16:51
i tak oto z indianki i malarki zrodzila sie lekarka :)))
-
2007/04/27 14:49:26
suu - jesuu, co za porównanie brr. i .. tak wakacyjnie mogłabyś sobie zrobić, tylko co to są te andromy czy tak jakoś ;)) miłego wypoczynku ;))
-
2007/04/27 15:02:06
jura

to jak w wierszu:
"pan Marcin plecie androny
z czego plecie?
ano...z łyka
taki andron upleciony
jest podobny do koszyka"
:)))
-
2007/04/27 15:03:39
marga
ale to wszsytko ma jakiś związek-i Indianka , i malarka i lekarka... :)
poważnie. Bo każda ociera się o czary czasem:)
-
2007/04/27 16:22:27
A ja nigdy nie mialam dlugich wlosow i to jest jedna z tych 'schiz' dziecinstwa i mlodosci..;(
-
2007/04/27 17:31:03
:))))))))))))))))
-
2007/04/27 17:59:55
no co ty, masz wiele z Indianki, nadal jestes szamanka :)
-
2007/04/27 19:32:57
Warkoczy zazdrosze - nigdy nie mialam :( Szkoda, ze tak jest, ze czlowiekowi lat przybywa, a dusza odmawia starzenia sie. Ciagle i wiecznie mloda - nasze szczescie i nieszczescie.
-
2007/04/27 21:26:19
nosilam mysie ogonki i warkoczyki/chude;)/do matury/jeju,kiedy to bylo;)/

w kwestii malarstwa;)-jestem antytalent plastyczny i do tej pory mam koszmary,ze nie oddalam jakichs rysunkow brr
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes