moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
poranek mój dzisiejszy
O poranku sąsiad włączył wiertarkę. Zdaje się,że chciał to zrobić dyskretne,ale mu nie wyszło :D bo z wiertarką -to zwykle...nie wychodzi taka dyskrecja;)
Z żalem pożegnałam się z łóżkiem, bo leżenie w dźwięku wiertarki nie należy do tego,co Misie lubią najbardziej.
Słońce o poranku ucieszyło mnie, bo kiedy widzę wszystko w złotym optymizmie co spływa z nieba - to... i jakby poezji we mnie więcej ;) Bo bez tej poezji " w środku" to naprawdę trudno mi żyć. Więc jej szukam.
Milczę , bo wiadomo,że "gdy się milczy,milczy, milczy to apetyt rośnie wilczy na poezję- co byc może drzemie w nas..."(Jonasz Kofta)

ale niestety już napełzły jakies chmury zatem-witaj szara prozo ;) - idę sprzątac piwnicę...(ech) Trzeba zrobić to i owo,zeby w przyszłym tygodniu z czystym sumieniem móc wyjechać na "przyrody łono" na całe 6 dni! :))

A jeszcze zanim zanurze się w "piwnicznej izbie" to napomknę.
Wczoraj niespodziewanie-po zakończonym badaniu starsza pani rzuciła mi się do rąk i ...(mój Boże!) w rekę mnie pocałowała...!!!Nie zdązyłam sie wyrwać. Osłupiałam.Nie nawykłam (no mężczyznom się czasem zdarza,ale nie w takich okolicznościach...)
Pani owa - mogłaby być moją matką albo i lepiej...onegdaj została wyleczona z ciężkiej choroby, którą mało kto jest w stanie przeżyć. Od tej chwili chwali każdy dzień , a lekarzy kocha:)





sobota, 21 kwietnia 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/04/21 12:36:26
Takie momenty jaki przezylas (mowie o starszej pani, nie o wiertarce), sa najpiekniejszymi chwilami w naszym zawodzie...
-
2007/04/21 13:01:42
masz wspanialy zawod :)

o mojej piwnicy przestalam zupelnie myslec, nie istnieje i juz ;)))

slonce w Ffm tez szaleje, a ja zabieram sie za ogarniecie chalupy, dzisiaj mam u mnie babski wieczor ;)))
-
2007/04/21 13:44:03
piwnicę psze pani to powinny chłopy sprzątać !! zadzwoń-podjadę ;)) jak onego nie ma;)
-
2007/04/21 13:53:58
Oazało się,że móoj udział w sprzataniu piwnicy skończył sie szybciej niż się zaczął, zarządziłam co wyrzucić a co nie i poszłam tam, gdzie się bardzoej przydałam, czyli upiec rogaliki z jabłkiem i różą:)

laredosong
na szczęście takie momenty są :) i to...cłkiem często(no bez całowania po rekach:))) i przyćmiewają te gorsze chwile...

marga
MAM piekny zawód,czasem wyciska ze mnie łzy, a czasami uskrzydla :))
a piwnica...hm...zapomniało sie o niej kilka lat, dłużej już sie nie dało:)
Baw się dobrze,na babskim wieczorem i uważaj ,zeby Ci oczko nie wypadło ze śmiechu:))))

jura
jesli przeczytałeś to,co napisałam na poczatku,to wiesz ,że stało się jako rzekłeś ;)))
-
2007/04/21 14:13:25
straszny taki poranek , jeszcze o Miodku , wczoraj do Polski dzwonilam , ale bylo za pozno , wiec dzis utwierdzalam sie w przekonaniu , telefonicznie , razem ze wspolnymi przyjaciolmi , ze swiat oszalal , a Miodek w porzadku byl i jest , pozdrawiam :)
-
2007/04/21 14:38:28
sad.a.5
jakoś dałam rade z tym porankiem:))))
a Profesor rzeczywiscie - CAŁY się broni a i miasto go broni jak świetości:)))
Pozdrawiam!:)
-
2007/04/21 14:50:48
Su, jesteś złota rączka, do całowania, do pieczenia pyszności, a nie do sprzątania piwnic:)
-
2007/04/21 16:46:23
mozart
bardzo mi ta Twoja interpretacja odpowiada:DDDD
-
2007/04/21 18:07:15
Od Ciebie trzeba się uczyć spokoju i wyrozumiałości. Mnie ta wiertarka z samego rana popsuła by humor na cały dzień:)
-
2007/04/21 18:08:46
Piwniczna kobieto, tej Pani całującej Cie w rękę wcale sie nie dziwię.
Jezeli na swojej drodze spotykam lekarza, który jest nie tylko dobrym lekarzem ale i dobrym człowiekiem mam podobne odruchy.
W rękę co prawda nie całuję ale wdzięczność moja nie zna granic i bardzo serdecznie staram sie podziekowac.
Dlaczego?
Bo fachowa pomoc i serce okazane cierpiącemu zasługują na WIELKĄ wdzięczność.
A po drugie dość nieczęsto można spotkac takiego lekarza-Człowieka:)
-
2007/04/21 18:34:49
klaro
a co znaczy ta wiertarka w porownaniu z tym,że przede mną cała sobota? i co by dało,że bym się wściekła? :)

veanko
czasem i lekarza -Cżłowieka zjedzie ktoś za winy niepoełnione;))) nie zawsze jest tak słodko:)
-
2007/04/21 20:06:51
a niech to Su, polakomilam sie w ub. tygodniu i zakupilam, w sklepie, ktory rozne dziwne cuda za 1 € sprzedaje, mopa, dzisiaj go uzylam i musialam po umyciu podlog jeszcze raz odkurzyc chalupe, bo paskudztwo tony bialych fuzli pozostawialo ;)))
-
2007/04/22 12:28:28
no proszę marguś, czasem się trafi w takim sklepie na jakieś cudeńko, a czaem na badziwie.Jak to w życiu:)
-
2007/04/22 12:35:08
Ech współczuję sąsiada...ale może jak juz skończy urządzać mieszkanie to będzie cichutko witał weekendowe poranki :))
-
2007/04/22 13:11:15
ha,nie jeden sąsiad to drugi
ale przeciez...i u nas czasem jest głośniej...więc narazie przymylam na to oko;) a dziś NIC sie nie włączyło :)
dzień dobroci dla sąsiadów:)))
-
2007/04/22 13:45:59
przyznam sie,ze i ja bywam calowana w reke nie tylko przez pacjentow,ale i pacjentki;)/ale nie lubie tego/nie lubie tez,gdy przy wreczaniu kwiatka rzucaja sie do calowania w twarz;)

sasiada bym zabila-Ty masz za dobre serce;)
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes