moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
wiadomo,jak to jest
Wczoraj miałam wypoczywać, ale zajęłam się pracami domowymi,praniem, gotowaniem, sprzataniem,
a ponieważ wiosna, więc prace z domu przeniosłam na taras, pozamiatałam, przemyłam co się dało, powstrzymałam się przed powyrywaniem zeschłego zielska , bo to domena Pana domu i "niech mnie ręka boska broni,żebym tykała sie badyli" ;), stół drewniany wyszorowałam + jedno krzesło drewniane, na resztę "pary"zabrakło,zresztą to jedno wystarczyło,żeby przycupnąć z kawą i odrobić zaległości w lekturze prasy zeszłego tygodnia :)
I nie mogę się nacieszyć widokiem tej świeżej zieleni, bo w ciągu tygodnia z racji moich przdziwnych godzin pracy- to się tej zieleni mogę najwyżej domyślić, ewentualnie jak się bardzo zaprę-to mogę złapać latarkę i pooglądać przy sztucznym świetle kłując się ku przestrodze jakimś bliżej nieokreślonym kolcem z krzaka, którego nazwy nie znam:). Zresztą efektem takiej chęci oglądania zielonych pączków i listków jakiś czas temu-było odkrycie w mini-ogródku kopczyka z liści, w którym to kopczyku spał sobie Pan Jeż. Delikatnie zatem przykryło się go liśćmi, bo to nieładnie sen zakłocać. No ale przedwczoraj sprawdzałam już za dnia-Pan Jeż już sobie poszedł. Szkoda w sumie :)
Dziś wiosennego słońca ciąg dalszy i prac również (takich pomniejszych, bo już mi kiedyś obrazowo określono- w co obraca się niedzielna praca ;)


A niejako "na deser"- usłyszałam z głośnika radiowego głosem Beaty Pawlikowskiej wypowiedziane słowa: "dużo czasu zajęło mi dojście do prawdy,ze w związkach międzyludzkich jest ważne to,co "tu i teraz".Bo przyszłości i tak nie da się przewidzieć -po co się więc tym martwić?"

Konia z rzędem temu,kto mi powie, czy przez te słowa przemawia optymizm,czy przeciwnie? Fakt,że zdanie zawsze można zmienić zależnie od okoliczności:)


niedziela, 15 kwietnia 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/04/15 13:37:59
cudowne, uniwerslane zdanie :)))

Su, a tutaj bez w pelni rozkwitl :)))
pozdrawiam slonecznie
-
2007/04/15 17:07:23
jeża właśnie przejechała wczoraj moja justyna. a ty .. jak nie w pracy to w domu, jesuuu, tej wiosny to ty nie uświadczysz ..;))
-
zabagenowefa
2007/04/15 17:19:37
Przyszłości w związku nie da się przewidzieć - więc nie da się też obiecać, że będzie się w tym związku zawsze. Czy w tym kontekscie przysięga małżeńska nie jest z góry skazana na gołosłowność?
Wolę optymistyczne podejście. Skoro czas na związek, na miłość, na życie, jest ograniczony, nie można żyć w ciągłym strachu przed końcem. Bo przecież nie cel się liczy, tylko droga do niego, nieprawdaż? :)
-
2007/04/15 17:29:53
marga
-to ja Cię "całą w bzach" serdecznie pozdrawiam:)
a myśl owa,rzeczyciwście ma pewne znamiona uniwersalnosci, oczywiscie zależy jak na to patrzeć:)

jura
-ale mam to szczęscie,że z domu blisko do natury :)

zabogenowefo
-i ja optuję za optymistycznym podejściem:)
Ale nie mogę zgodzić się,że nie cel się liczy, tylko droga do niego.
"Nie o to chodzi,by złapać króliczka"?
;)
Dla mnie zawsze cel był czyms ważnym...


-
2007/04/15 17:54:56
jeśli nikt nikomu nie będzie pożyczać pieniędzy, to jest szansa na wersję optymistyczną :)
zieleni się w ekspresowym tempie, a u mnie którejś nocy z dachu i po balkonie złaziła sobie kuna, jak to fajnie czasami pocierpieć na bezsenność :)
-
2007/04/15 19:07:13
Mysle sobie,ze Pawlikowska ujela w tym jednym zdaniu sens zycia - zawsze jest przecie tylko terazniejszosc!
dla mnie jest to tez optymistyczne pogodzenie sie ze swiatem, soba,'zatrzymanie pospiechu' w ktorym zyjemy:)
-
2007/04/15 19:32:49
Zielono jest! Teraz juz nie musisz w to tylko wierzyć, ale wiesz:) A zdanie spodobało mi się. Postaram sie wprowadzać w życie. Faktycznie, po co się zamartwiać i kombinować na zapas:)
-
2007/04/15 21:58:12
hm
znaczy,że szklanka jest pełna? niemal w całości? :)
-
2007/04/15 22:19:07
skoro słońce dziś świeci, to nie martwmy się jutrzejszym deszczem...a może on nas ucieszy..?
-
2007/04/16 08:30:00
eh Su, muszę się z żabą zgodzić. Może odrobinę przesadziła ze skazywaniem przysięgi małżeńskiej bez sądu ale ma rację. A cel? Nikt nie mówi że jest nieważny ale przecież nie uświęca środków. Droga do celu wazniejsza. Konia z rzędem temu kto określi cel w związku. :-)
-
2007/04/16 10:39:44
Nie wiem czy trzeba szukac w tych slowach optymizmu. To naprawde trudna droga do moemntu kiedy zacznie sie zyc chwila terazniejsza. Jednak...chyba to jest jedna z recept na poczucie tego co nazwalbym "szczesciem chwili". I nie wiem czy inny rodzaj szczescia istnieje.
-
2007/04/16 13:39:13
Musi być kontekst!
-
2007/04/16 18:11:36
ti_grin
mnie czasem i deszcz cieszy,ale teraz go nie chcę:)

odwodniku
a ja myślę ,że w związku znalazłoby się nawet kilka spraw,które możnaby podciągnąć pod określenie:"cel" :)

laredosong & reiwsz :)
żeby szukać optymizmu czy pesymizmu w sentencji-trzeba-jak to napisała reiwsz ten kontekst znac...a te slowa były akurat rzucone a propos jakiejs piosenki, nie w nawiazaniu do okreslonej sytuacji z zycia wzietej ;)
dlatego sie zastanawiam czego w tych slowach szukac:)

laredosong
Mało jest chyba ludzi szczęśliwych w 100 procentach,ale mają mniej lub więcej szczęśliwych chwil. Zatem :"Chwilo trwaj, chwilo jesteś tak piękna"
:)
-
2007/04/16 19:40:24
poniewaz mail do Ciebie nie dziala, odpowiem jeszcze raz tutaj:)
To nie jest wymadrzanie, to znajomosc rzeczy, wiec mialas slusznosc korygowac.
In feminam veritas!:)
-
2007/04/16 19:43:52
laredosong
wszsytko przeczytałam,przyjęlam i
pozostawiam piekne słowa od Ciebie
ale poprzedni Twój post wykasuję,dobrze?

"Bardzo mi milo goscic Cie na moich skromnych stronkach. Twoj blog
jest sliczny, prawie profesjonalny...troche sie czuje tam oniesmielony,
choc nie ukrywam ze przyjemnie jest czuc cieplo Twego kominka.

Jakby to powiedziec....takie niebezpieczne troche cieplo;)

Pozdrawiam Cie bardzo wiosiennie,

jacek "
-
2007/04/16 19:45:14
:)..pewnie:)..a masz jakis ludzki adres mailowy ktory dziala?:)
-
2007/04/16 19:45:44
zaraz podam wraz z wyjasnieniem,dlaczego postepuje tak niecnie:))))
-
2007/04/16 19:49:10
no pewnie ze optymizm, czyste carpe diem,

ale wiesz ze mnie sie smieja ze ja ceirpie na hiperoptymizacje, wiec mnie sie o zdanie nie pyta :D
-
2007/04/16 19:55:46
ga_lapagos
oby wiecej takich osób jak Ty-bo masz dar rozdawaia ciepła i optymizmu innym :)
-
2007/04/16 21:17:02
To zależy jakie "tu i teraz" bo może być optymistyczne ale też nie zawesołe, ale pamiętajmy, że nigdy nie jest tak źle, żeby ni emogło być gorzej ;)
-
2007/04/16 22:20:00
Też w niedziele kontemplowałam swieże listki, młode źdźbła trwa, wzruszałam sie ich delikatnym kolorem i kruchością.
Co roku nieodmiennie wzruszają mnie te pierwsze oznaki wiosny.
-
2007/04/17 08:56:26
Wszystkie oznaki wiosny mam w zasięgu ręki. Co dziennie cieszę się nią coraz bardziej, bo coraz więcej kwitnie kwiatów i krzewów w moim ogródku.Pozdrawiam:)
-
2007/04/17 13:01:23
JEŻ!! To fantastyczne...szkoda tylko,że sobie poszedł ;(((
-
2007/04/17 15:15:50
Jeża mi córka kiedyś do domu przyniosła, szedł sobie po chodniku,ale następnego dnia odniosłyśmy go nad dolinkę.Pozdrawiam.
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes