moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
bardzo nudny wpis;)
Kwestię opisywaną w poprzednim wpisie odfajkowuję,to znaczy na weekend pozostawiam samej sobie,niech się kisi i dojrzewa, a ja musze odpocząć i nabrać sił cieleśnie i umysłowo.
A nie jest to łatwe, wczoraj upał był niemożebny,że nie wiem jak z pracy
( w której temperatura przekracza 30 stopi w taką pogodę) przekatulkałam sie do domu, nie bardzo pamiętam -jak niemal bez życia rabnęłam na łóżko w chłodnym pokoju,potem wstałam zrobić coś do picia, pogadać chwilę z synem i znowu -plask. Na widok zupy podgrzanej dla Młodego mój organizm zareagował bardzo negatywnie, zatem na obiad (później) spożyłam pół paczki lodów śmietankowych z bakaliami i to mnie przywróciło do życia (zero wyrzutów sumienia!) Potem tylko płyny . Mam wrażenie ,że byłam o krok od udaru cieplnego.
Mozart64 pisze,że uwielbia "ciepełko" -dla mnie optymalna temperatura od zawsze to do 22-23 stopni. Powyżej 30 stopni umieram.I modlę się o taki dzień jak dziś, kiedy słońce schowało się za chmurami...


sobota, 16 czerwca 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/06/16 12:56:24
Ja też toleruję tylko do 25 st.C - może dlatego, że jestem opatulona sadłem, które mnie stale grzeje i nijak się nie chce wytopić.
Chłodnego dnia!
-
2007/06/16 12:58:46
rest5
to niekoniecnie musi byc przez owo"sadło" ;)
Moja znajoma-sama skóra i kosci- a nienawidzi upałów!
:)
-
2007/06/16 13:08:52
myślę, że mi to siedzi gdzieś w psychice, ciało owszem odczuwa wysokie temperatury, ale głowa jest szczęśliwa. mam wrażenie, że moje życie płynie w oczekiwaniu na lata:)
-
2007/06/16 13:11:26
mozarcik\ładnie to ujęłaś:)
za te słowa mogę Ci nawet "wybaczyć" zamiłowanie do upału,Salamandro:)
-
2007/06/16 14:33:42
Ciepełko uwielbiam, ale nie upał (chyba, ze w saunie;))).
Tu, gdzie jestem obecnie jest po całonocnej burzy i po wielkim deszczu. Jest cudownie swieżo.
Byleby słoneczko nie przygrzało bo wtedy będzie parwóka.
Ptaszki pieknie spiewają, zapach kwitnących wiekowych lip wpada do pokoju... są takie chwile, ze nic mi do szczęcia nie brakuje.
Szkoda, że tak rzadko ...
-
2007/06/16 15:13:22
tak malo mamy lata w roku, ze nawer reopiki lubie, nie lubie jeno jak jest duszno i na zewnatrz i wokol mnie ;)))
a dzisiaj w FFM pogoda, jak dla Ciebie 22' C i wiaterek :)))
ps. wczoraj w koncu wyslalam ubiecana widokowke, mam nadzieje, ze szybko dojdzie :)))
-
2007/06/16 15:45:16
marga! no niemozlwie:)) juz sie ciesze:)
i uwaga-odpiszę, jesli bede miala namiary-bedziesz sie musiala zmierzyc z lekarska bazgranina:)

veanko
-to ,że rzadko...wlasnie nadaje takim dniom specyficzny, wytęskniony klimat:)
-
2007/06/16 16:48:30
W zasadzie {też ?] jestem temperatoropatą:} Ciepło? Źle - bo za gorąco. Chłodno? Źle - bo za zimno:} Do tego dochodzi meteoropatia: pada - qrde, znowu; słońce - mogłoby popadać:}
A wystarczy, że ptaka zobaczę ładnego to czy -20, czy +30 nie ...przeszkadza!:} Ani deszcz czy słońce.
-
2007/06/16 16:57:07
krogulec14
to jak sobie kupie polecany atlas ptaków
i zacznę tropić ptaszęta okoliczne-to moze też nie będzie mi przeszkadzać deszcz czy sońce:)
-
2007/06/16 18:08:15
Nie lubię, jak spływam potem!
-
2007/06/16 18:44:46
Koniecznie Kruszewicza!:} Mi wręcz pomaga. Upał, mróz wtedy nie przeszkadza. Baa, mi to pomaga jeszcze świetnie na takie sytuacje jak Twoja {teraz akurat mówię poważnie}, kiedy mam zupełnie dość, albo w żaden sposób nie potrafię rozładować trzymającej mnie ch....y*. Połazić, umęczyć się a oko czymś ucieszyć.
* No tego no - cholery!:}
-
pasiwo
2007/06/16 20:07:03
teraz, u mnie po burzy jest rześkie powietrze i dopiero zaczelam oddyczac jak czlowiek:)
-
2007/06/16 21:54:35
suu - jaki ładny wpis;)) od jutra juz chłodek w całym tym opanowanym przez ..kurdupli kraju;)))
-
2007/06/16 21:59:20
Upał, upałem, ale ta duchota. Dusi. Jako astmatyk odmawiam dalszego funkcjonowania. Chyba czas zacząć brać leki, a tyle lat się broniłam...:(

Na takie objady polecam chłodnik:) Odrazu lepiej!
-
2007/06/16 22:08:41
jura :)

dario
-ja nie astmatyk,ale też mam alergię na to co lata teraz i nie tylko. I w takie dni-duszne i gorące jest gorzej jednak.Zapewne wiesz,że jednego roku reakca na alergeny może być silniejsza, a innego-słabsza...więc może weź te leki jednak i nie męcż się...
-
2007/06/17 00:34:15
Jak kiblowałam w izolatce, to ustawiałam temperaturę na 24C i mi się wydawało że się GRZEJĘ ;) Nie lubię zimna, i nie lubię upałów. Ale chyba zimna bardziej nie lubię.
-
2007/06/17 01:02:33
ja tez kocham ciepelko, zwlaszcza siedzac na plazy ;)
-
2007/06/17 01:48:37
O wlasnie, toleruje do 25 stopni;(
wreszcie ktos normalny - dziekuje Surfinio;)))
-
2007/06/17 09:39:58
ikroopko :))))) to ja dziękuję:)

ga_lapagosku
-a jakże by mogło byc inaczej w Twoim przypadku? :) przecież miłość do ciepełka jest wpisana w Twoją naturę:)

flappingbird-a witam:)
to ja mam podobnie
"przegięcie" w żadną stronę nie jest korzystne...
-
Gość: marla karpacki, *.ssnet.pl
2007/06/17 10:01:01

Dobrze,że jest weekend choć trochę można odpłynąć.
Trudne sprawy masz do przemyślenia, do takiego lekarza jak Ty bym chciała chodzić. Pozdrawiam bardzo ciepło.
-
2007/06/17 10:03:36
Gościu marlo
:) dziękuję bardzo.
Wiesz..kiedy czasem słyszę podobne słowa od moich pacjentów to działa naprawdę bardzo mobilizująco:)
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes