moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
Nie mam głowy ;)
Jest taki mało wybredny;) aczkolwiek  śmieszny  dowcip- bawiący głownie mężczyzn i to żonatych: "ile zębów powinna mieć teściowa? Dwa-jeden-żeby zięciowi miała czym otwierać piwo, a drugi,żeby ją bolał"
Fakt,że nie jestem jeszcze teściową upoważnia mnie jedynie do ostrożnego chichrania się z tego co powyżej;)

Natomiast dziś mam wrażenie,że głowę (tak,całą głowę-nie tylko zęby;) mam po to,żeby mnie bolała. I w związku z tym nie mam głowy do czego innego.

A w poniedziałek wraca Młody. Już wiem,że schudł niemożebnie, tak,że spodnie z niego spadają,zatem mam "wyzwanie"-odkarmienia bestii :D Zresztą Młody zapytał wczoraj,czy lodówka pełna, powiedziałam ,że na zasadnicze zakupy jadę dziś. I pojechałam. Przy stoisku mięsnym- ze znajomymi sprzedającymi tam paniami-śmichy-chichy, nie popatrzyłam co mam siatce, dopiero póżniej się okazało,że zasadniczej rzeczy - a więc schabu -nie zapakowano mi. No ale i nie policzono w rachunku, zatem o zaniedbanie mogę winić jedynie siebie,że się z paniami chichrałam, no może one też troszeczkę winne,że zapomniały wsadzić mi do siatki leżący obok schab.A schab to sprawa "polityczna" ;) bo Młody zamówił na powitalny obiad schabowe,biedaczek żywił się sam więc nie sądzę,żeby sobie smażył jakieś kotlety. Aczkolwiek zaopatruwał się jedynie w polskich sklepach, bo twierdzi,że angielskiego jedzenie nie da się jeść.Przynajmniej on nie może;)

a przy okazji mięsno-wędliniarskich zakupów w ulubionym stoisku(na drugim niemal końcu miasta, no ale co ja poradzę,że tam lubię kupować ;) przypomniała mi się usłyszana historia, jak to znajomy rozmawiał z właścicielem prywatnej wytworni wędlin, co dużą część swoich wyrobów wysyła do Europy Zachodniej.
Tenże pan twierdzi,że niebawem będzie naszego mięsa i wędlin więcej nawet w USA, ponieważ całkiem niedawno Amerykanie przestraszyli się swojego jedzenia. Na nic były ostrzegawcze wystąpienia dietetyków i lekarzy,dopiero jak ciała poległych w Iraku żołnierzy amerykańskich zaczęły się rozkładać w sposób przedziwny "emitując" mnóstwo chemicznych związków, które przy normalnym rozkłądzie nie występują. I po nitce do kłębka- a ten kłębek wcle nie taki duży i nitka stosunkowo krótka-uznano ,że to oczywista wina jedzenia. I wykonano oczywiscie odpowiednie badania co zrobić, by sprawę poprawić. Wśród tych badań były i takie,które miały wskazać kraje na świecie, w których dałoby się najprosciej i najszybciej przestawić produkcję rośłinną i zwierzęcą na najbardziej ekologiczną. Okazało się,że jest (podobno)w całym rozwiniętym świecie tylko jeden taki kraj -Polska właśnie.
Dlaczego? No chyba nie odpowiedź nie jest trudna.
Nasze środowisko jest jeszcze stosunkowo czyste....i obyśmy nie dali sobie tego zepsuć...


sobota, 01 września 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/09/01 14:35:06
pamiętam jak moja mama kiedyś na kolacji u Holendrów wystawiła swoje wędliny i płonęła ze wstydu, bo one po chwili leżenia na talerzu przybrały jakiś przykurzony kolor, podczas, gdy wędlina holenderska leżała do końca dnia różowa, kto ją tam wie, co jej ten kolor podtrzymywało.
Młody na pewno w Anglii nie pozwalał sobie na takie śniadanka królewicza, jak w domu u mamusi:)
-
2007/09/01 14:40:42
mozart
ani na śniadanka, ani na obiady a ni na kolacje ;)

a ja pamiętam,jak kiedyś w Austrii zaprosilismy naszych gospodarzy na kolację-bardzo im smakowały i wędliny i ogórki kwaszone i grzybki marynowane...oraz moje śliwki w occie:)

-
2007/09/01 16:17:10
Jestem dumny chociaż z tego, że nasze
wędliny i żywność, oceniane są w świecie bardzo pozytywnie:)
-
2007/09/01 16:26:27
Ty naprawdę odważna jesteś Surfinio. Nie dość, że lekarka to jeszcze te ekologiczne "ciągoty". Nie boisz się nic a nic?
Śliwki w occie, hm, kiedy ostatnio coś takiego jadłem.
Apetytu mi narobiłaś:)
-
2007/09/01 16:49:21
Ty sie smiej,a
-
2007/09/01 16:50:16
Ty sie smiej, a jak ja wracam do mojego Kucienka to naprawde odczuwam roznice w powietrzu, w jedzonku i w ogole :)
-
2007/09/01 18:08:40
To go wreszcie będziesz miała!!! Synuś wraca!
-
2007/09/01 18:43:57
Przyszlam sasiadke z celi odwiedzic:-)))
-
hanula1950
2007/09/01 19:58:10
Synusia szybko nie odkarmisz, bo jesteśmyn zapudłowane u wiecha9. Zakupy zrobiłaś, to niech sobie sam gotuje, a my w celach balować będziemy.
-
2007/09/01 21:26:23
Su... podzielam Twoja radosc z powrotu syna i ciesze sie,ze wreszcie chociaz "cos" pozytywnego do poczytania.
Mam w domu alergika i tym, ktorzy tak beztrosko pakuja chemie do wszystkiego - obcinalabym raczki i nozki bez narkozy.
Najbardziej zazdroszcze Wam twarozku....
-
2007/09/01 23:33:30
He, he....a może oni z innej planety byli, czy też może z innego ukladu i dlatego dziwne " związki emitowali" ? :DDDDDDDDD
-
2007/09/02 00:34:00
Jakoś nie ucieszyła mnie ta wiadomość, ze tylu chetnych jest na nasze produkty spożywcze.
Niech by sobie było tak jak jest.
Jaka to przyjemność odkarmiac takiego głodomora po zagranicznych wojażach.
Nic a nic nie wybrzydza i wszystko z talerza zmiata;)))
-
2007/09/02 11:35:49
Mnie zastanowilo to rozkladanie sie cial w sposob przedziwny , w Holandii ciala sa umieszczane w lodowkach do czasu pogrzebu , czyli zakopania do grobowca ( w trumnie ) , lub spalenia , takie rozkladanie to bezczeszczenie zwlok i skandal , chyba , ze nie do konca zrozumialam , moze byl to jakis naukowy eksperyment , w takim razie gratuluje odpornosci psychcznej uczestnikom ...
-
2007/09/02 12:22:26
"a to Polska wlasnie?"Nie moze byc... ;)
-
2007/09/02 12:42:30
sad.a.5
nieee....nie do końca tak.Żadne eksperymenty.No cóż-wiadomo-po śmierci przecież nie od razu się chowa,prawda? a polegli żołnierze-muszą być celem pochówku przetransportwani do swojego kraju. To "chwilkę"trwa, a w upalnym klimacie(jak np.w Iraku) procesy rozkładu są zapewne przyspieszone,to dośc logiczne.Chodzi o to,że ciała pachną..."chemicznie", a może i po śmierci "czas się ich nie ima"-tak jak przy balsamowaniu zwłok? nie tak jak "zwykle".Pewnie zaalarmowani tym naukowcy zaczęli szukać przyczyny, spokojnie-na pewno nie na zasadzie "bezczeszczenia" tylko ewentualnego pobrania tkanek do badania.
Żołnierze polegli to tylko przykład.Zapewne(ale to juz moje domniemania-choć pewnie nie pozbawione sensu;) w trakcie sekcji zwłok,jakich się dokonuje powszechnie w szpitalach z róznych przyczyn, bo to jest przyjeta praktyka-również nietypowy przebieg procesów "po" zaalarmował naukowców.
Tu nie chodzi o same złwoki chociaż też.
Ale-jeśłi PO śmierci-dzieje się z ludźmi tak, a nie inaczej, to znaczy,że za życia też nosza oni w sobie"bombę" ekologiczną niemal-mnóstwo związków chemicznych,które NIE POWINNY znajdować się w ogrganizmach ludzkich i które w sposób oczywisty zmieniają pracę tkanek.Stąd- stymulowanie ujawniania się chorób najróżniejszych-nowotwórów, chorób z autoagresji etc.
-
2007/09/02 12:56:14
Su, lezka w oku mi sie zakrecila, bo to juz rok, jak sie znamy :))) ile bym dala, zeby moj tak na wakacjach schudl, a swoja droga co jest w tych schabowych, ze bachory je tak lubia ?;)))
hehe, ja jestem tesciowa, ale ziec piwa nie lubi, wiec moge miec minimum trzy zeby :] a polskie wedliny i Ptasie Mleczko (tylko wedlowskie) uwielbia :)))
buziam niedzielnie :*
-
2007/09/02 13:20:08
marguś -stuk kieliszkiem szampana wirtualnego narazie:)

Popatrz znamy się rok-a ten ROK a jak chwila krótka:)))
Zresztą zaraz będzie dwa lata,jak zaczęłam pisać bloga :)


Mój młody wcale zwykle szczuplaczkiem nie jest, bo lubi jeść i mocnej budowy jest:) a chudnie tylko na wakacjach,ale tylkow Anglii :)
Co jest w schabowych że lubią? Marguś-KONKRET, KONKRET! :)
-
2007/09/02 13:40:21
Ja znam jeszcze wersję z teściową i zębem do rozszarpywania pierogów!
A propos mięsa i przetworów, pozwolę sobie zabrać skromy głos w dyskusji, bo poniekąd to moja branża. Owszem w Polsce produkuje się sporo dobrego mięsa, ale większość i tak uz idzie na zachód.
-
2007/09/02 13:45:52
Profesorze
Ty jestes najlepiej zorientowany:)
Jesli wiekszosc i tak idzie...to byc moze,ze jeszcze wiecej sobie pojdzie...;)

a pierogi trzeba rozszarpywac?:DDDD
-
2007/09/02 13:48:25
Su Kochana STUK!STUK! dziewczyny na forum JCH organizuja w przyszlym roku spotkanie we Wrocku, wiec stuknac nam sie przyjdzie realnie :))) moj Misiek jest taki miskowaty, jak Psor, jeno psor duuuzy jest w gore (Psorze, pokaz sie Su!), zreszta Psor tez Misiek :)))
u mnie tez lada chwila mina blogowe dwa lata, a na bloxa trafilam dzieki Finetce, ktora namowilam na zalozenie bloga :)))
buzi! buzi! moja Ty Su!
-
2007/09/02 13:55:17
Margus
to musimy ustalić REALIA zanim to spotkanie nastąpi :) juz się cieszę:))))
-
2007/09/02 13:56:25
a co do Psora-podejrzewałam,że Misiek,bo musi być MOCNY :) i spojrzenie naświat ma MOCNE :)
-
2007/09/02 16:23:10
Wiezniarka z celi nr 3 przyszla w odwiedziny:-)).Kaktus sam na siebie zarabia:-))))
-
2007/09/02 17:23:09
aniagra
:DDDDD
-
2007/09/02 17:45:04
Nasze jest czyste?? Matko kochana... To jak jest w innych krajach...
A kąpałaś się kiedyś w Wiśle? Tak w okolicach Warszawy? Ja, na ten przykład się boję:) Że sie rozpuszczę;)
-
2007/09/02 17:50:23
Daria
w Wiśle..nie:)
w Odrze też jakoś nie miałabym śmiałości:)

w innych krajach jest jednak dużo gorzej...
-
2007/09/02 18:01:32
Baba czyta: Porady medyczne :-))
-
2007/09/02 18:02:21
i co Baba wyczytała?:D
-
hanula1950
2007/09/02 20:48:01
Odnośnie mojego blogu, to o wypowiedzi N. Dwavisa pisałam w moim drugim blogu czyli
haneczka1950.blox.pl
-
2007/09/02 21:19:26
ano właśnie,Hanula
zapomniałam:)
-
2007/09/03 08:45:05
Dziekuje za obszerne wyjasnienie kwestii , Surfinio , to mnie przekonalo , pozdrawiam :)
-
2007/09/03 09:11:42
Taki niedźwiadek ;-)
-
2007/09/03 11:23:41
Su - w Odrze też się można kąpać, za
Kamieńcem w bardzo ładnym, piaszczystym
tzw. "Bajkale". Ale szkoda, bo niestety, już nie w tym roku. Pozdrawiam. W. :))))
-
2007/09/03 11:55:02
Ale straszysz!!!
-
2007/09/03 11:59:48
Jeszcze raz ,bo doczytalam o kapielach;
w Odrze nie wolno sie kapac,a ze w Bajkale ludzie plywaja, to zupelnie inna bajka;)
-
2007/09/03 19:12:01
Zachodnie jedzenie poprawiło się w ostatnich latach. Teraz miejsce holenderskich sztucznych jarzyn zajęły hiszpańskie. Nie pachną, nie smakują, ale za to wyglądają pięknie i zdrowo. Chłop Kern posypuje swoją plantację jabłek 30 razy do roku różnymi truciznami (sam mi mówił). Chłop Pflug z tego samego Nordenstadt (przedmieście Wiesbaden) sprzedaje czasem mięso znajomym i wiem, że te świnki, które w tym przypadku proponuje dostają inne jadło niż te, które są hodowane na handel. nie ma nic lepszego niż polskie wędliny. Ale i w Niemczech jest dobre pożywienie, ale nie należy się zaopatrywać w supermarketach bo tam towar z masowej produkcji.
Kotlet schabowy to nudne - jest tyle innych wspaniałych potraw. a kuchnia angielska jest do kitu, z wyjątkiem śniadań ale lepiej bez fasoli.
-
2007/09/03 19:57:59
Ricardo
Kotlet schabowi i rosół moga być nudne,al nie dla faceta,który przez dwa miesiące akurat tego nie jadł:) a lubi
co ja mu będę z innymi wspaniałościami, jak TO właśnie zamówił? :)
-
warszawa78
2007/09/03 20:03:20
Fajna mięsna notka :) Nieźle się zgraliśmy, bo ja u siebie na fotoblogu pisałem wczoraj o polędwicy sopockiej :)
-
2007/09/04 15:51:49
hehe, dzieki Twojemu wpisowi, dziecie moje schaboszczakow sie objadlo :)))
-
2007/09/04 19:18:19
marga77 :DDDDD
dobra matka z Ciebie,hihihi
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes