moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
refleksje w kolorze sepii
Dziadka Kazimierza nie poznałam nigdy. Był lekarzem ale też oficerem Wojska Polskiego. Został zamordowany w 1940 roku w Katyniu. Pozostały mi po nim trzy zdjęcia- przystojnego , postawnego mężczyny, o poważnych oczach, który to mężczyzna- mimo iż niestary-miał już posiwiałe skronie, co dodawało mu niewątpliwie uroku. Musiały go kobiety kochać...
W domu mówiło się, gdzie zginął i jak. Dopóki jednak nie została opublikowana Lista Katyńska-nie było namacalnych śladów prócz opowieści. Kiedyś w TV pokazywano pamiątki,które przy zamordowanych znaleziono- jeden z przedmiotów przykuł moją uwagę- ponoć Dziadek miał tam ze sobą mały srebrny ryngraf, pamiątkę rodzinną. Byłam pewna, że to co zobaczyłam na ekranie- taki właśnie ryngraf- było Jego własnością. Drgnęło mi wtedy serce.
Kiedy po raz pierwszy przeglądałam Listę Katyńską -drżały mi też ręce. Znalazłam Jego nazwisko. Przeciez wiedziałam,że znajdę...
Rodzina ze strony ojca ( a więc i zamordowanego Dziadka) nie utrzymuje z nami kontaktów-jakoś się to urwało...
My z siostrą zaś nie drązyłyśmy tematu tragicznej śmierci Dziadka.Może brakło sił.
Wystarczy jednak świadomość i pamięć.
Dziś znalazłam bez trudu tabliczkę Dziadka w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

Pamięci narodowej nie można podzielić na "moją, twoją,waszą, naszą,ich"etc. Powinna być wspólną spuścizną, która uczy i zapobiega błędom z przeszłości.

A jednak...istnieje we mnie wewnętrzny sprzeciw, by ktoś "ugrywał" sobie kolejne punkty wyborcze na kanwie tych tragicznych wydarzeń sprzed dziesiątek lat.

Przejrzałam dzis galerię zdjęć zamordowanych oficerów na Onecie udostępnionych przez ich rodziny...co chciałam znależć? na pewno nie sensację. Może przez to chciałam być trochę bliżej...? W końcu jestem krwią z krwi i kością kości...To był impuls.


Niestety coś mnie podkusiło i przeczytałam komentarze poniżej(czego prawie nigdy nie robię, by nie tracić złudzeń co do tego, jaki poziom prezentuje duża część ludzi potrafiąca obsługiwać komputer...a która to rzesza pragnie sie podzielić swoimi mało wbrednymi przemyśleniami z ogółem na przykład na forum Onetu).
Dawno już nic nie zrobiło mi takiej przykrości.
Dyskredytowanie bohaterstwa tych pomordowanych żołnierzy jest najzwyklejszym draństwem. Wypowiadanie zdań w rodzaju:"Rzygać mi się chce bo tylko Katyń i Katyń" jest w ogóle trudne do oceny.
Nawoływanie do tego,żeby przestać zajmować sie historią- budzi we mnie głęboki sprzeciw.
Nie wolno życ tylko przeszłością. Ale nie wolno życ też jedynie teraźniejszością i przyszłością...zresztą każda chwila z przeszłości staje się teraźniejszością.by w krótkim czasie odejśc w przeszłość.
Tak wiele zdarzyło się w naszej historii, a często nawet o wydarzeniach z ostatnich lat zdajemy się zapominać, to najprostsza droga do zafałszowania naszego postrzegania świata, co czasem staje się dla niektórych celów wykorzystywane w sposób niegodny...ale czasem sami się o to prosimy.

Jak kiedyś powiedział Kardynał Stefan Wyszyński:
"Naród bez dziejów,bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród ,który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich...kończy się..."

Może spojrzenie wstecz przez chwilę - da jakiś dystans do terażniejszości,która w obecnym wydaniu-jakże daleka jest od tej, do której w naszym kraju tęsknimy...

poniedziałek, 17 września 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/09/17 18:27:56
takich komentarzy na pewno nie napisał normalny człowiek, raczej gówniarz znudzony historią, któremu rodzice zapomnieli wytłumaczyć, jakie ma szczęście ucząc się całej historii, a nie jej wybranych fragmentów
taki dziadek to dumne, ale zarazem gorzkie dziedzictwo, bo dobrze mieć dziadka bohatera, ale też dobrze jest móc go poznać:(
-
2007/09/17 18:29:04
mozart
bardzo żaluje, że Gi nie poznałam.
Poza tym ponoć jestem trochę do niego podobna:) z wyrazu oczu
-
2007/09/17 18:31:29
mozart64
sęk w tym,że takich niedouczonych ludzi jest multum...a tyc którym nie cche się sięgnąc do jakiejkolwiek ksiązki-drugie tyle. I to jst przerażające, bo kształtuje określony elektorat.
No bo KTO z określonego elektoratu wie,kto to jest np. oligarcha? W powszechnym rozumieniu-"ten co ma, bo kradł..."
Gdyby tak odrobinę historii ;)
-
2007/09/17 20:39:21
Surfinio , rzecz w tym, że obecnie ten temat jest poruszany w zupełnie innym kontekście i stał sie rzeczywiście mdłą papką, którą raczy nas ktoś uważający się za lekarza, sam potrzebując pomocy i to radykalnej. Jakoś przed rokiem i dwoma laty, ani Pan Prezydent, ani Pan Premier nie widzieli potrzeby odwiedzin miejsca, w którym, najprawdopodobniej, spoczywają szczątki dwóch braci mojego ojca i kilku innych krewnych ze stron obojga moich rodziców.
Pamiętajmy, ale nie budujmy z kości pomordowanych płotów, które dzielą ludzi.
A temu, niestety, służy obecne wspominanie tego ludobójstwa.
-
warszawa78
2007/09/17 20:39:40
Na Onecie komentarze są zdominoiwane przez gimnazjalistów, którzy chcą za wszelką cenę pokazać, jacy są "cool". Miejmy nadzieję, że z tego wyrosną...
-
2007/09/17 21:38:44
Przy takich sytuacjach w ogóle komentarzy nie czytam, wypisywane są przez nastolatków i ludzi, którzy piszą tylko po to aby zrobić jakiś show czy kontrowersyjny wątek. Teraz mając te .... ;-) lat z otwartą gębą za przeproszeniem słucham opowieści mojego dziadka walczącego w AK, o tym jak szli z pod Częstochowy do Warszawy aby pomóc powstańcom tak żywo opowiadana historia powoduje, że garniemy ją całymi garściami. Dobrze, że jest mi dane jeszcze słuchać i oby tak jeszcze długo.
-
2007/09/17 21:43:23
Twoje serca drgnienie jest największym hołdem. Chylę czoła przed historią, Katyniem, ofiarą.
-
2007/09/17 21:50:44
Zaboćku
trafiłeś w samo sedno! Gramy na tej samej strunie:)
między innymi TEMU miał posłuzyc ten wpis-zapytaniu: DLACZEGO akurat teraz zainteresowanie pewnych osób stało się żywsze niż rok-dwa lata temu? Dlaczego ktoś chce odcinać kupony od tego,co mu się nie należy???

warszawa78
-mam nadzieję...że wyrosną...

dr_maćku
"garniemy ją (historię) całymi garściami"
Pięknie napisane...OBY!:)

Reiwsz
Jedno zdanie, a jakie wspaniałe...waśnie ja tak czuję.
-
2007/09/17 21:54:10
Nie wolno zapomnieć i przejśc do porządku dziennego nad tym, co się stało. Chocby po to, by taka zbrodnia nigdy już nie miała miejsca. I cieszę się, ze nastały czasy, w których można jawnie mówic o prawdzie tamtych dni.
Chylę czoła przed odwagą tych wszystkich ludzi, którzy niejednokrotnie do tej odwagi byli zmuszeni przez okrutne czasy.
Oby nikt nigdy więcej nie musiał, ani ja, ani moje dziecko...
-
2007/09/17 22:06:30
Violu - trzeba mieć nadzieję.
-
2007/09/17 22:22:45
Su, nikt z moich bliskich nie zginął ani w Katyniu, ani w Oświęcimiu ani w Powstaniu Warszawskim. Ale nie zmienia to faktu, że zawsze ściska mi się serce gdy o tym myślę, że pałam jednocześnie żalem i dumą.
Zbyt mało i zbyt chłodno uczymy nasze dzieci historii naszego kraju, a mnie się wydaje, że o dobro kraju dbać mogą tylko osoby którym ten kraj jest naprawdę bliski. Historia , poznanie jej, służy nie tylko nauce "by nigdy więcej" służy też do nauki patriotyzmu.
Żałośni ci, co mówią "Tylko ten Katyń i Katyń".
Ale równie obrzydliwe jest robienie sobie z takich rocznic drabinki do kariery, fuj!
-
2007/09/17 22:26:28
Kiedys nie wiele rozumiałam z opowieści prababci, czy dziadka...
Ale teraz wiem, jak bardzo wazne jest opowiadanie, przekazywanie Naszej Historii dalszym pokoleniom.
Dziekuje za to,ze moge jeszcze sluchac opowiadan moich dziadkow...Jestem ciekawa, czy zdolam przekazac choc czastke tego swoim dzieciom...oby

I moja babcia nigdy nie poznala swego taty,zginał zaraz po jej urodzeniu.Kest tam...w Katyniu...
-
2007/09/17 22:47:51
takajedna_ja
-dzięki szacunkowi dla historii przez wieki i pamięci-ten naród trwa...

Dianulko
-jeli teraz TAK mówisz,tak to wszsytko postrzegasz-jako bardzo młoda osóbka, to na pewno swoim dzieciom przekażesz to co WAŻNE i cenne :)
-
2007/09/17 23:51:34
Wiesz co Su, tak sie zastanawiam...
Niby kazdy odpowiada za swoje zycie sam, ale czasem historia rozlicza pokolenia...hmmi sama juz nie wiem, czy sie nie zawstydze kiedys, na mysl o tym, że Moje pokolenie tak nie wiele wie...ani o wojnie, ani o Katyniu,a o pamietaniu dat, to juz nawet nie mówię.
I troche wstyd, za komentarze, na forum...
Czy nie jest tak, ze w czasie gdzie mamy wszystko "na talerzu", trudno nam to docenić?
-
agnieszka_st
2007/09/18 00:39:43
Dziś w necie przeczytałam gdzieś poruszający artykuł o Katyniu. Przecież taka tragedia przez wieki powinna poruszać do głębi, i porusza. Ale za przeproszeniem kurwicy dostałam, gdy słuchając lewym uchem tvp3 podczas sprzątania kuchni (proza życia) jakiś człek z LPR czy innego podobnego ugrupowania zaczął wychwalać pod niebiosa partyjną inicjatywę złożenia kwiatów gdzieś tam, jako hołd poległym w kontekście miłości matczynej, bo oni niby walczą o rodzinę i przywileje rodziców, bla bla, coś tam coś tam. Dopiero początek, a ja mam już powyżej uszu kampanii wyborczej :/
-
andsol-br
2007/09/18 02:42:11
Komentarze zasługujące na tylko jedno określenie: „niegodne” pojawiają się w różnych momentach. Przy odwiedzinach Oświęcimia, w dyskusjach o Powstaniu, o Katyniu... Wchodzi taki człowiek na cmentarz i zamiast oddać trochę uwagi i uczuć tym, których już nie ma, myśli o sobie, jak on tu niedobrze się czuje. Czyli „co było, nieważne; ważny jestem ja”. Błąd. Oficer był człowiekiem z maturą, warta była ona więcej niż dzisiejsze studia. I słowo „etyka” miało dla niego bardzo konkretny sens. Rozstrzeliwani profesorowie byli uczonymi światowej klasy. Nie chcemy się do tego przyznać, ale jesteśmy jak Czesi po Bilej Horze, którym zlikwidowano elity. Gdyby ci ludzie przeżyli, nie odwróciliby katastrofy z istnieniem PRL, ale byłby to kraj z tysiącami zupełnie innych rodzin, z zupełnie innym tonem rozmów i tradycji. To dotyczy nas wszystkich i jeszcze długo będziemy odczuwali ile gwałtowne odejście dziadków kosztuje następne pokolenia.
-
2007/09/18 07:47:01
Hołd poległym...
-
2007/09/18 08:29:20
Kochana, przcież mówi się "głupi jak komentarz na onecie" i jak widać nie bez przyczyny.

Historia jest nauczycielką życia i nie wolno jej przestróg lekceważyć. Może by tak sobie ludzie przypomnieli poczatki drogi do władzy niektórych dyktatorów? Czytam "Flet z Mandragory" po raz kolejny. Może wszyscy powinni.
-
pasiwo
2007/09/18 10:22:30
Zgadzam sie z Toba, lecz juz dawno dokonalam oceny czesci spoleczenstwa jako niedojrzałego i głupiego, wiec az tak sie nie irytuje. Obawiam sie, ze upadek bedzie poglebial sie.
Mojej mamy brat zginal w Katyniu.
-
pasiwo
2007/09/18 10:23:29
Zgadzam sie z Toba, lecz juz dawno dokonalam oceny czesci spoleczenstwa jako niedojrzałego i głupiego, wiec az tak sie nie irytuje. Obawiam sie, ze upadek bedzie poglebial sie.
Mojej mamy brat zginal w Katyniu.
-
2007/09/18 11:13:40
w Polsce zylam w czasach, kiedy ten temat byl zakazany, a gdy wiatr historii przyniosl wolnosc, kazdy sobie tym gebe wycieral, przykre ... Wyszynskiego uwazam za najwiekszego Polaka powojennej Polski, to byl Prawdziwy Czlowiek i jemu powinno stawiac sie pomniki!
-
2007/09/18 15:07:31
wzruszyłaś mnie. I jak zawsze pochylam się nad mądrością Wyszyńskiego.. Dla mnie żadne ludobójstwo nie może być zapomniane..
-
2007/09/18 15:21:43
.
-
2007/09/18 18:26:00
Krogulec
dzięki za tę kropkę...milczenie jest bardzo wymowne.

Spacerku i Margo
Dla Kardynała Wyszyńskiego mój szcunek nie zmaleje NIGDY. I dlatego pozwoliłam sobie umieścić TU jego słowa, choć wiem,że może ich nadużyłam, z innej zaś strony-przypomnienie słowom owym się należy...

Pasiwo
upadek...tak,tez to odczuwam w ten sposób,ale cały czas mam nadzieję,że może COS zdarzy się takiego,że ludzie wreszcie się ockną?


...jam widac osób, których przodkowie zginęli tragicznie -tak jak mój dizadek-jest wśród nas bardzo wielu...

odwodnik
-zgadnij,co zaczęłam czytać (ponownie,jak i Ty) przedwczoraj?;)
...to samo. Tylko nie do poduszki, bo się absulutnie nie nadaje;)

"Nieludzki Doktorze" -czasem tal niewiele trzeba ,żeby przystanąć i podumać. Ale czasem takiej zadumy czerpie się siłę

andsol-br
Dziękuję za mądry komentarz
wiesz,właśnie wczoraj usłyszałam,jak ktos mówił:"gdyby żyli,ile ważnych ksiązek by powstało, ile budynków, mostów,dzieł ludzkiej myśli".

Dianulko
ja już za to wiem: TY na pewno wstydzić sie nie będziesz musiała,bo masz głowę na karku i przemyślenia bardzo dorosłe,chopć jestses taka młodziutka, I na pewno zaszczepisz swoim dzieciom to co najważniejsze:)

Agnes
-tem wpis to miał być mój mały, słabo słyszalny protest przeciwko wykorzystywaniu takich faktów z przeszłości do sławienia wielkości ludzi małych...

Dziękuję Wam wszystkim za to,co tu napisaliście lub..zmilczeliście:)
TO ważny temat i nie dlatego,że "modny".
Katyń w moim domu był zawsze, tak jak Cud nad Wisłą (o czym pisałam) jak Armia Krajowa, w której Mama mając 13 lat była małym kapralem:) Uwikłanie mojej rodziny w historię-tak jak wielu rodzin w tym kraju- jest przyczyną mojej dumy,ale też zobowiązaniem by być nienajgorszym z Polaków. I chociaż jestem wykształciuchem, co dla niektórych jest równoznaczne z tym,że chce się POlsce zaszkodzić- mam nadzieję,że jednak swoją malenką ,malusieńką cegiełkę gdzieśtam dołożę. Myślą, słowem nie nazbyt nachalnym mam nadzieję, przyzwoitością...




-
2007/09/18 22:04:29
Su, poszedł e-mail
-
2007/09/18 22:44:10
SURFINIO milczysz, nie wiem dlaczego!
Tak pięknie spędziłem z Tobą chwile
na spacerze. Zrobiłem coś złego?
Przykro. Przepraszam,że... tylko tyle!

Pozdrawiam, jeżeli sobie tego życzysz, może to być ostatni raz! W. :))))
-
2007/09/19 08:12:23
przykro że musimy istnieć w takim świecie.
-
2007/09/19 08:32:38
masz rację, należy się.. zwłaszcza takich - mądrych.
-
2007/09/19 21:34:56
Przegladałam te galerię zdjęć, komentarzy nie czytałam.
Nigdy nie czytam, od kiedy zorientowałam sie jacy debile produkują tam swoje "mądrości".
Wiem, ze Ci było przykro, ale głupich i podłych nie sieją, sami sie rodzą (niestety).
-
2007/09/19 23:40:33
mialam szczescie,ze moglam uczyc sie prawdziwej historii...ze daty 11.11. 15.08. 17.09. 01.08 nie brzmialy mi nigdy obco (przed ponad 20 laty niewiele osob przyznawalo sie,ze je kojarzy).ze ze scisnietym gardlem zawsze bede reagowac na slowa Katyn,Powstanie Warszawskie...masz powod do dumy su

nie bede tam nawet zagladac,bo szkoda nerwow
-
2007/09/20 07:27:52
Mnie niestety w szkole uczono ,że mordu w Katyniu dokonali Niemcy, ponieważ historii uczyła nasz szefowa podstawowej komórki partyjnej czy jakoś tak się to nazywało. Na szczęscie rodzice " prostowali" naszą wiedzę na ten temat. Dobrze,że czasy zakłamania dawno minęły.
-
2007/09/20 19:59:23
W mojej szkole tematu nie poruszano, wiedziałem jednak, że Stalin obwiniał o tę zbrodnią Niemców. Na wykładach z historii (w 1969 r.!) mówiło się prawdę. Od jednego z dwóch pracowników naukowych, którzy jako jedyni byli w partii dostałem do czytania zakazane książki. i coś ściska mi gardło kiedy patrzę na stare fotografie przedstawiając mojego (wuj mojej matki) krewnego, który zaginął na zesłaniu na Syberię, mojego wujka, angielskiego żołnierza, który zginął już po wojnie i jego brata, który w wieku 16 lat uciekł do Australii. i najbardziej mną rzuca, kiedy widzę, że polityka Rosji się wcale nie zmieniła.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/20 22:11:20
Roman bratny w "Pokoleniu kulumbów" pisze "Nie można odłączyć się od ojczyzny" - te słowa wypowiada Niemiec idący na front, co jest równoznaczne ze śmiercią. Tak i my nie mozemy odłaczyć się od tego co jest historią naszego narodu, my tworzymy tę historię wiec zapiszmy się w niej po ludzku, a nie jako nie okzresany naród bez nauki wyciągniętej z historii. A tak wypowiadają się o nas znani Polacy - Stanisław Lem: "Polska to zadupie cywilizacji" oraz Andrzej Szczypioerski: "Święta Polska, cierpiąca i mężna. Polskość święta, zapita, skurwiona, sprzedajna, z gęba wypchaną frazesem, antyniemiecka, antyrosyjska, antyludzka. Pod obrazem Najświętszej Panienki. Pod stopami młodych oenreowców i starych pułkowników. Pod dachem Belwederu. Pod mostem. Święta polskość pod knajpą i kasą. Tępe pyski granatowych policjantów. Lisie mordy szmalcowników. Okrutne twarze stalinowców. Chamskie gęby Marca. Przerażone gęby sierpnia. Pyszałkowate gęby grudnia. Świętą polskość bluźniercza, która się ośmieliła nazywać Chrystusem Narodów, a hodowała szpiclów i donosicieli, karierowiczów i ciemniaków, oprawców i łapowników, ksenofobię podniosła do rangi patriotyzmu, u obcych klamek się wieszała, składała wiernopoddańcze pocałunki na dłoniach tyranów. Łajdactwo i świętość w jednym stoją domu, także i tutaj, nad Wisłą, jak wszędzie na całym bożym świecie." Nie dziwie się tym słowom, gdyż te słowa są prawdą!
-
2007/09/29 13:21:33
Nie wiem czy to tylko nastolatki wypisuja podobne komentarze. W 1991 wrocilem na pol roku do Polski, od moich kolegow akademikow musialem wysluchiwac ze caly ten owczesny "balagan" zawdziecza Polska Solidarnosci, bo niepotrzebnie narobila "brudu". Ludzka pamiec jest bardzo wybiorcza i wieksza czesc spoleczenstwa (nie tylko polskiego) patrzy sie na zdarzenia historyczne z perspektywy wlasnego talerza.
Z mojej rodziny nikt nie zginal w Katyniu, ale dzieki Rodzicom i literaturze Kultury Paryskiej moglem neutralizowac klamstwa komunistycznej propagandy.
Innym aspektem jest tez omijanie kwestii zbrodni Stalina, ktory ma na sumieniu sytematyczne wymordowanie 25 milionow ludzi. Mordowal w ten sam bestialski sposob jak i Hitler, tylko pare lat dluzej. Ale o tym cicho sza, bo moze to zaszkodzic stosunkom miedzynarodowym.
-
2007/10/01 18:23:38
viatromundi1
doskonale wiemy,ze NIE TYLKO nastolatki...
Martwi mnie nieco(ale przecież nie mogę cierpieć za miliony;)że część ludzi w naszym społeczeństwie feruje wyroki nie podpierając się żadną wiedzą historyczną a tylko tendencyjnymi często doniesieniami z prawa czy z lewa...lub też zakotwiczonymi w uszach czy umysłach niezrozumiałymi dla wielu terminami, którymi się żongluje wiedząc,że kłamstwo powtarzane po wielokroć może stać się prawdą...tylko jaką.
Perspektywa własnego talerza...hm,smutna to prawda.
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes