moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
Mariolka i serce
-Nie masz serca! -powiedział syn Mariolki ...do Mariolki, kiedy ta ostro nakazałą mu poodkurzać mieszkanie i była głucha na wszelkie argumenty przeciw...

-nie masz serca!! KOTU żałujesz??- powiedział mężczyna, kiedy Mariolka nalewając mleka kotu do miski-zachowała dla siebie parę kropli na później do kawy.

-nie masz serca!!!-wołały oczy Zielonookiego Kota, kiedy Mariolka przegoniła go od kuchenki, na której dusił sie gulasz wołowy (dla ludzi,nie dla kota,który i tak zjadł już całą wielką puszkę kociego żarcia i wydawało się,że zaraz pęknie )

Mariolka zastanowiła się.No bo jeśli coś twierdzi jedna osoba, to nie musi być prawda, ale jeśli dwie osoby są podobnego zdania a do tego jeszcze zwierzę...to może coś w tym jednak jest...
Wzięła zatem stetoskop,przyłożyła sobie w to miejsce, gdzie zwykle osłuchuje się serce i powiedziała poważnie: "prosze nabrać powietrza i nie oddychać"
Mariolka jako subordynowana osoba wie, że w takich razach nie ma co  dyskutować z lekarzem więc wedle nakazu - powietrza do płuc  nabrala i przez chwilę nie oddychała...
Serce było o dziwo- obecne gdzie trzeba i biło równym rytmem.
Tylko Mariolka za chwilę parsknęła śmiechem, bo zorientowała się,że mówi nie do pacjenta,tylko do siebie...



wtorek, 20 listopada 2007, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/11/20 21:04:07
Mariolka sobie poradzi:) Z tym temperamentem i sercem da sobie radę.
Nie lubię odkurzacza:( Mężczyzna zaakceptował Zielonookiego:) Fajnie.
-
2007/11/20 21:13:51
he, fajny wpis;))) a od kiedy to brunetki serce mają wrrr;)))))))))))))))))
-
2007/11/20 21:25:40
Mariolka to fajna babka, pozdrów ją ode mnie :)))
-
2007/11/20 21:27:53
:)))
Mariolka,Surfinia ma własnie WIELKIE SERCE, więc chyba męskeimu gronu nie podobała się po prostu stanowczość, słłuszna w tych przypadkach ;)))Bo z męzczyznami, trzeba krotko...;)
-
2007/11/20 21:37:59

Masz serce
Mariolka otwiera szeroko serca podwoje,
i ma jeszcze duże wątpliwości?
czy syn musi sprzątać pokoje,
choć dziś już nie będzie gości.

Kot też obżarty swymi smakołykami,
dostaje ostatnie resztki mleka,
patrzy z wyrzutem, na swoją panią...
na ostatnie trzy krople - czeka!

A Mariolka, ma jeszcze wątpliwości,
i zaczyna badać swoje serduszko!
myśląc: kot głodny,syn się złości...
A oni?...kot w kojcu, syn już w łóżku!
Mariolce Wiesław

Ciepło, serdecznie pozdrawiam. W. :)))

-
2007/11/20 21:52:56
Wiesiu
zawsze potrafosz rozbawić, rozczulić:)

Dianula
-pewie tzreba krótko,ale mężczyźni bywają oporni;)

dr_ewo
zadanie wykonane:DD

Juruś
-masz jakieś złe dane chyba,nie?:)

Krogulec
-a wiesz Ty jak ja nie lubię odkurzacza?;) dlatego wolę jak biorą się zań inni:)
-
2007/11/20 22:26:17
A z tym nabraniem powietrza i nie oddychaniem to kiedyś przeżylam chwilę strachu. Byłam pielęgniarką na internie i musiałam zaprowadzić pacjenta na rtg płuc pietro niżej. Pacjent wszedł do gabinetu, tam pani radiolog kazała nabrać mu głęboko powietrza, zatrzymać i nie oddychać.
Weszlismy juz na jakiś drugi, czy trzeci stopień schodów na internę gdy zobaczyłam , ze pacjent sinieje! W pierwszej chwili nie wiedziałam co się dzieje gdy nagle dotarło do mnie , ze ona wciąż nie oddycha! Nie usłyszał, że juz wolno oddychać więc nie oddychał.. Wrzasnęłam , żeby oddychał i facet wrócił do żywych.. A ja jeszcze długo się trzęsłam.. Mógł się przecież udusić posłuszny nad wyraz pacjent..
Pozdrowienia i całuski dla Mariolki, którą lubię coraz bardziej..
A czy Zielonooki zamieszkał juz u Ciebie w domu, czy nadal pojawia się i znika a droga jego prowadzi do Ciebie przez balkon?
-
2007/11/20 22:37:29
arlekino
Zielonooki zachowuje się jak"rezydent" ;) wpada na posiłki i na pogłaskanie, czasem śpi na balkonie,ale głownie się szlaja.Ton dziki kot,bardzo zmężniał, ba zrob ił się po prostu gruby, kawał kota,juz mu nie podskoczą:)
-
2007/11/21 10:41:19
Jednym słowem spychotechnika:) Skąd ja to znam?
Ale przyznaję uczciwie od innych robót nie uciekam już tak.
-
ga_lapagos
2007/11/21 11:57:38
och och co za brednie, Mariolka ma swoje wielkie serce i wiele innych. na przyklad moje, juz jest przez Mariolke od dawna podbite :)
-
hanula1950
2007/11/21 15:18:55
Czasami sama ze sobą rozmawiam i tłumaczę swoje postępowanie. Głupia sprawa.
Ja też chyba nie mam serca, bo parę spraw swojej córce w @ dzis wygarnęlam. Zła matka jestem, bo źle córkę wychowałam. Smutno mi, szczegól\nie dziś. Opiszę to chyba jutro w blogu, jeśli sie odważę.
-
2007/11/21 22:39:55
eeetam,nie znaja sie chlopy i juz ;)
-
2007/11/22 09:28:24
stwierdzam autorytatywnie - MASZ SERCE:) i to wielkie!:)
-
2007/11/22 11:13:21
ja tam wiem, że Mariolka ma serce, nawet często w rozterce:)
-
2007/11/22 18:40:49
Mariolka mądra kobietą jest. Kiedy serce, to serce, kiedy twardym trzeba być - to już zupełnie inna sprawa:)! Oby tak dalej:) Póki bije, znaczy, ze jest. I nie ma innego wyjścia, więc nie wierz plotkom;)
-
mojadrogap
2007/11/22 19:50:29
miej serce i patrz w serce :)
wieszczem mi się skojarzyło, bywa... :))
-
2007/11/22 20:16:50
serca nie ma ta Mariolka! i kim oni (syn, mężczyzna, kot) teraz będą manipulować?
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes