moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
coś w rodzaju wytłumaczenia, jak zwał tak zwał...
Nie będę ukrywać, że odrzuca mnie ostatnio od komputera. Mam wrażenie,że ten stan narasta od miesięcy. Być może jest to przesyt wynikający z konieczności -praca wymaga również długotrwałego ślęczenia przy monitorach, nie zawsze wysokiej klasy...

Nigdy nie przesadzałam z bytnością w sieci (no może ciut... na poczatku,wiele lat temu,kiedy przekonywałam się,że komputer mnie nie zje,a ja samym włączeniem go nie zepsuję na pewno;),ale teraz prawie w ogóle mnie nie korci komputer w sensie "rozrywkowym".

Odbieram teraz tylko od czasu do czasu maile i czytam wiadomości agencyjne, w których coraz mniej pozytywów-niemal same przygnębiające, katastroficzne doniesienia, albo tragiczne, lub też po prostu...głupie , niesmaczne i bezsensowne , łącznie z grzebaniem się w najbardziej intymnych sprawach ludzi ze świecznika(takiego czy innego).

Czasu nie mam ...to fakt. Doba sie kurczy jak wełniany sweterek przez przypadek wygotowany w praniu i na dodatek odwirowany.
Żeby zrobić w ciągu doby wszystko co bym chciała - musiałabym chyba nie spać. A spać uwielbiam :)
Komputer mi ciągle kaprysi (czyżby był kobietą? ;), a ja nie lubię korzystać z cudzego, lubię swój i już.
A może po prostu coś we mnie się zmieniło-ponoć człowiek zmienia się co kilka lat, tylko nie wiem,co ile-ale co to ma za znaczenie? w sumie -jest to dość logiczne, z pewnych rzeczy się"wyrasta", do pewnych spraw dochodzi z czasem, priorytety pojawiają się i znikają.
Póki co wszystko u mnie jakoś się trzyma ... tylko coraz czujniej rozglądam się dookoła, czy mnie czasem coś z rzeczy niemiłych nie dotknie. Więc trzeba być przygotowanym na wiele wariantów. Czasy idą cięzkie...Może też baczniej przyglądam się ludziom-nauczona doświadczeniami,że nie zawsze są oni jacy są. Co nie znaczy,że źli -po prostu czasem...inni niż sobie wyobrażamy. Co może spowodować nieoczekiwane skutki, a takich nieoczekiwanych sytuacji, które nie wiadomo jak ugryźć- nie lubię.

Szukam równowagi i narazie znajduję (za co Niebiosom dzięki!) Po ciężkim dniu w pracy-najchętniej zaszywam się w domu i niechętnie odbieram telefony. Cisza to jest to co mi jest aktualnie najbardziej potrzebne, no chyba że z dobrą muzyką-ale nieagresywną. Tak mało bowiem czasu zostaje mi,żeby odpocząć , zająć się czymś przyjemnym,żeby nie myśleć o tym,co przykre i przygnębiające, a tyle jest takich spraw...

Odkryłam,że bardzo chętnie oglądam stare filmy. Im starsze-tym lepsze :) Mogą być nawet socrealistyczne gnioty- produkcyjniaki, które swoją naiwnością i hasłami budza uśmiech politowania.ale poza tą otoczką (chiwlami nie do zdzierżenia) -sa jeszcze aktorzy, niektórzy z nich nie żyja już,niektórzy są podeszłym wieku...dobrze jest popatrzeć na nich, jacy byli,kiedy byli młodzi :)
Na przyład ostatnio
na radzieckim starym filmie "Dziewczęta" śmiałam się non stop. Takie to było zabawne w swojej naiwności :) Ale za to kilka dni temu obejrzałam rosyjski film z 2003 r :"Błogosławcie kobietę" i...spodobał mi się swoisty klimat i forma prowadzenia opowieści pozornie banalnej,ale...dobrze to było zagrane, przejmująco "po duszam" :)

Aha i jeszcze - lubię bardzo adaptacje dzieł Szekspira. Ostatnio oglądałam -trzy razy:)
"Jak wam się podoba" w reżyserii Kennetha Branagha. Brawurowe przedstawienie , z dużą dozą dowolności, wręcz szaleństwa i świeżością, a jednak przesiąknieta duchem szekspirowskim do spodu. Chwilami irytujący jest Ganymede , drugie-męskie wcielenie Rosalindy ,ale...przecież tak miało być, on/ona miał/miała irytować i już. To już wina Szekspira- nie reżysera;)
Niesamowicie wpadła mi w ucho muzyka wieńcząca przedstawienie (ze sceny weselnej)-nucę ją sobie od kilku dni po przebudzeniu. I teraz ...też:)
"hej...nonino"


"Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają"
W.Szekspir. "Jak wam się podoba".Akt II




wtorek, 27 stycznia 2009, surfinia
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ricardo1206501, p54a9930e.dip0.t-ipconnect.de
2009/01/28 19:38:41
Oh Surfinia, jak ja Ciebie rozumiem...
-
2009/01/28 20:11:46
ważne że bierzesz to czego Ci potrzeba:)
-
2009/01/28 20:57:18
bardziej czy mniej, wazne, ze tu jestes :***
-
2009/01/28 22:03:11
Czasem chce się być bardziej "realnym", a czasem dokładnie odwrotnie. Tylko najważniejsze, by nie zatracić zdrowego rozsądku. Bo to już wtedy nie hobby, ale zwykłe uzależnienie.
Powtórzę za Tobą, "że szukam równowagi i na razie znajduję". Cisza mym przyjacielem, na przemian z muzyką. Ludzi mam dość po całym dniu spędzonym z klientami. Sen mym wybawieniem od myśli, chociaż sny nie zawsze dają ukojenie.. Wciąż jestem w podróży, życiem zwanej..
-
2009/01/28 22:11:03
dobrze ze czasem jestes!
dzielisz sie ciepelkiem!
-
2009/01/28 22:18:54
Ricardo
wiem,że rozumiesz...to zrozumienie jest.jakby dalszym ciągiem naszej miłej rozmowie przy herbacie:)

Dewaluacjo
-biorę conieco,żeby się wyciszyć ,nie zbzikować z lekka ;)
...co nie oznacza,że za jakiś czas nie natchnie mnie do jakiegoś...szaleństwa:)

Marga77
-raczej...bywam. Trzba czasem odkurzyć kąty;)

Goldenbrown
-ty wiesz,że u mnie zdrowego rozsądku w nadmiarze :)))) czasem do obrzydzenia;)
...chce ktoś?;)

Ga_lapagos
-bierz garścami:)

Pozdrawiam:)*
-
2009/01/30 12:54:33
Ci...........!
Po cichutku pozdrawiam, aby nie zaklocic spokojnosci!
-
2009/01/30 20:06:34
Fusillko:)
Ty nigdy nie przeszkadzasz:)pozdrawiam również:)
-
2009/02/08 18:36:32
Nie lubię chodzić spać, bo wydaje mi się, że szkoda na to czasu - jest ciągle tyle roboty!
Jak już zasnę, to tak śpię, że mogłabym się nie obudzić...
Dobrze, że czasem odkurzasz kominek! ;)))
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes