moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
Ona i ja
Moja siostra. Którą kocham oczywiscie niezmiernie,ale się z nią często "rozmijam"-bo ona inna i ja inna- począwszy od koloru włosów na zainteresowaniach i urządzeniu swojego małego świata skończywszy.
Ona blond, ja przeciwnie. Ona z lekka latawiec, bo aktualnie niezamężna i nie-dzieciata. Ja przeciwnie.Ona "despotka z lekka" , ja -skłonna do kompromisów, choć nie zawsze łagodna, o nie. Dlatego czasem między nami iskrzy. Ona-manelara, uwielbia"przydasie" i rzeczy z rodzaju"nie wiadomo po co to jest", ja raczej uważam,że do równowagi potrzebne mi jest nieco wolnej i uporządkowanej przestrzeni, a nie nadmiar bibelotów. Ona - uprawia tak zwany wolny zawód, ja przeciwnie. Ona nie ominie żadnego wydarzenia kulturalnego w mieście i okolicy, ja...hm, jak by to powiedzieć : no kiepsko z tym.
Bo...ona odreagowuje swoją wolność zawodową w tychże imprezach, a moja zawodowa "niby-niewola" sprawia,że kiedy wieczorem wracam do domu -marzę o ciszy całkowitej lub przełamanej dobrą muzyką,o braku większej ilości ludzi naokoło,o wannie z ciepłą wodą, o dobrej książce,o przemysleniach uspokajających w zieleni i kolorach kwiatków z najbliższego otoczenia. Co nie oznacza braku fantazji lecz po prostu jest wyrazem braku czasu na relaks, a jak wiadomo-jeśli czasu na coś jest mało to trzeba go wykorzystać do ostatniej sekundy tak, jak akurat się potrzebuje. Nic na siłę.
Moja siostra dzwoni dziś :- "Wysłałam ci link dotyczący koncertu jutro, idziesz"
-"Jutro to nie jestem zainteresowaba"
-"bo?"
-"bo mam inne plany"
...bo mam!
I proszę ja kogo, moja Siostra NIE zozumiała. Ona da się oskubać za koncert, nieważne kto gra, byle dobrze. Ja oskubać sie nie dam. Muzykę lubię, kocham nawet, ale nie każdą, wybredna jestem. Ale są jeszcze różne ważne sprawy,które wynikają z bycia żoną  i matką, do tego pracującą (czasem ponad siły) na kilku etatach, w tym domowymm równie absorbującym , co każda pani domu potwierdzi.
I w przeciwieństwie do niej - rozumiem to, że ona ma swój świat, swoje zainteresowania,że nie cierpi na przykład sprzątać czy gotować. Ona zaś...chyba jednak ma mnie za istotę nieco niższych lotów :)
I probuje to zmienić na obraz i podobieństwo swoje ,zapewne z miłości:)


sobota, 27 czerwca 2009, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
dr_ewa999
2009/06/27 20:03:49
A co to był za koncert? Moze warto było pójść :))Moze siostra potrzebowała Ciebie mieć choć trochę tylko dla siebie?
-
lo-ko
2009/06/27 20:06:31
Na pewno z miłości.
-
2009/06/27 20:44:49
dr_ewo
-nie, absulutnie nie o mnie chodziło :) koncert? a taki tam dość kameralny , nic istotnego ani żadne większe wydarzenie

lo-ko
-nie inaczej:) pragnie mnie uszczęśliwiać na swoją modłę;)
-
daria_nowak
2009/06/28 12:57:45
Ja nie mając rodziny na głowie, też wybieram książkę, nie koncert, sesję w wannie, nie piknik z okazji dnia dziecka i zdecydowanie wolę spokojne wakacje w Kołobrzegu, niż sopocki deptak. Wszystkich już do tego przyzwyczaiłam. Nie mieli wyjścia, bo swojego spokoju bronię zajadle i czasem krwawo;)
Widać mam otwartych na inność przyjaciół i znajomych, bo jakoś potrafią to szanować...
-
2009/06/28 18:42:23
Dario:)tolerancja dla innych potrzeb poszczególnych ludzi to jest to. O ile byłoby łatwiej,gdyby
było więcej rozumiejących,że światy poszczególnych ludzi wcale nie muszą być identyczne:)
-
2009/07/01 07:40:34
Piękną rzeczą jest się różnić. Jednak piękniejszą jest umiejętność poszanowania tychże różnic...
-
2009/07/05 10:25:32
jakby były identyczne to by dopiero było! Su , ty ją bez watpienia tez kochasz , wieć pewnie jej odpuścisz te próby dokrajania siostry do swojej formy:).
-
2009/07/05 11:52:39
odwodnik
odpuszczę:) mało tego, ja na swój sposób tez usiłuję ją"dokrawać" do swojej formy, ale ona jest na to równie oporna jak ja na jej próby:)

Krogulec14
- a Ty piękną maksymę ukułes.Naprawdę:)
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes