moja jesień gra bossanovą...
Blog > Komentarze do wpisu
dwóch takich
Podobno kobiety idąc po ulicy-niezależnie od tempa - najchętniej patrzą w okna wystawowe głownie po to , żeby ocenić mniej lub bardziej krytycznie (lub bezkrytycznie ) swój wygląd, a nie by śledzić asortyment wystawiony na pokuszenie.

Czasem mi się to zdarza. Odruchowo. W końcu jestem kobietą.
Ale wolę patrzeć naokoło. Pod warunkiem,że akurat nie jestem zdołowana czy bardzo zmęczona, co siłą rzeczy ciągnie moje oczy w dół.
Jeśli długo nic nie zauważam, a raczej: jeśli przez dośc długi czas nic nie przykuwa mojej uwagi- to zaczynam się martwić. Bo to może oznaczać, że zmysł obserwacji mi się stępił, a w jego zastępstwie nie mam nic wystarczająco satysfakcjonującego.
Ale to mija.
Życie pcha mi się bowiem samo przed oczy i czasem dziękuję za jego nachalność . A czasem zupełnie nie.

Dwie przykładowe migawki.
Pierwsza miała miejsce tuż przed Mikołajem.

Na przystanku tramwajowym umiejscowionym w bardzo ruchliwym punkcie miasta, tam gdzie na zielonym świetle samochody jadą szybko i tłumnie - młody mężczyzna ( a właściwie z mego punktu widzenia-chłopak) poczekał aż sznur samochodów obok zagęści się odpowiednio i wskoczył na barierkę szerokości ok.3-4 cm , która oddzielała przystanek od zatłoczonej jezdni. Zaczął po tej barierce spacerować -przyznaję,że dość sprawnie,ale jednak nie zawsze balansował pewnie. Popisywał się przed kolegą. Gdyby postawił jeden fałszywy krok-spadłby na jezdnię pełną rozpędzonych samochodów i ...zapewne mało byłoby do zbierania.
Nie mówiąc o tym,że ktoś rozpaczliwie usiłując zahamować -najprawdopodobniej sprowokowałby karambol.
Kompletny brak wyobraźni, fanfaronada. Byłam bardzo zmęczona po dwóch pracach, ale skrzywienie zawodowe kazało mi śledzić każdy krok chopaka, bo jakby spadł...musiałabym go ratować:/ nie było innej opcji.
I tylko w penym momencie pomyślałam: przeciez w torebce nie mam nawet jednorazowych rękawiczek, bo w sumie nie jest to
artykuł ,który zwykle kobieta nosi... I byłam na siebie zła. Tak ,jakbym w przewidywaniu idiotycznych popisów - miała psi obowiązek targać ze sobą pół apteczki i może jeszcze aparat ambu???


Druga migawka z dnia dzisiejszego. Stałam na światłach i patrzyłam z nudów w okno. Mój wzrok zatrzymał się na sylwetce lekko zgarbionego mężczyzny, który wyraźnie chciał sie upodobnić do wizerunku Chrystusa (taka była moja pierwsza myśl na widok jego fryzury) i ...skojarzenie okazało się być całkiem sensowne.
Mężczyzna podszedł do kolektury "Lotto" stanął bardzo blisko jej okienka. po czym szczególnym ruchem podniósł obie ręce ku górze-tak jak robią to księża w kościele , a następnie złożył
obie dłonie jak do modlitwy i nie spuszczając wzroku z mało atrakcyjnego budyneczku kolektury "Lotto" pochylił głowę i złożył pełen szacunku ukłon:) Sytuacja powtorzyła się dwukrotnie w krótkim czasie,zatem można przypuszczać,że tenże mężczyzna czcił tak "Lotto" już jakiś czas...Może...po latach udało mu się coś wygrać? ;)
Właściwie to było tak niedorzeczne, że zastanawiałam się,czy facet ma coś z głową,czy po prostu robi to dla zgrywy.
Niezależnie jednak od tego było to zabawne i nikomu krzywdy nie miało szansy zrobić.

Dwie migawki. Na kanwie każdej można ułożyć krótką lub rozwlekłą opowieść. Zdecydowanie jednak wolę oglądać wariatów kłaniających się kolekturze, niż chłopaków, którzy narażają swoje i cudze zycie...




wtorek, 08 grudnia 2009, surfinia

Polecane wpisy

  • MY

    Jako kobieta mam do piłki nożnej stosunek średnio gorący- co nie znaczy : obojętny. ...Bo czasem trudno mi zrozumie ć  ,że pół Polski entuzjazmu

  • przesilenie i tak dalej

    P owinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krąży ć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w k

  • "ale są jeszcze sprawy drobne, loty ptasie..."

    Świat wariuje , pędzi i zmienia się niekoniecznie na korzyść... I trudno obok tego przejść obojętnie, a chwilami tak wszystko przytłacza-tyle zła ludziom się dz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
andsol-br
2009/12/09 00:00:38
Kiedyś znikąd wskoczył przed mój samochód chłopak na rowerze. Był dobry, żeby tak spaść z nieba, ale ja też nie byłem najgorszy i zdołam nie rozjechać go. Pognał do przodu chyba 50-tką (zbocze). Zrównałem się z nim o powiedziałem: "nie wiem czy każdy kierowca zdoła wyhamować, w ten sposób możesz skończyć życie". A ten mi odwrzasnął: "a skąd wiesz czy ja chcę żyć?" W istocie, o tej opcji nie pomyślałem. Żyje się wokół ludzi wyglądających na podobnych do nas, ale w środku wcale nie są podobni...
-
sad.a.5
2009/12/09 09:41:06
Czasem zycie wyglada jak film, horror, komedia obyczajowa; gorzej, gdy trzeba w takim filmie zagrac chocby epizod, bo i do tego zycie moze nas zmusic.
Pozdrawiam.
-
2009/12/10 09:05:12
Nie wiem, skąd bierze się wsród młodych ludzi takie lekceważenie życia. Nikt nie nauczył ich, że to dar, o który trzeba dbać i czerpać z tego radość. Głupota, ignorancja, zero rozsądku. Każdy z nas pamięta swoje młodziencze "wyczyny", ale nie sądzę, by były na takim poziomie, jak to opisałaś Surfi. Tym razem mieli szczęście, ale kto wie, kiedy przyjdzie ten pierwszy pech? Z Twojego opisu nie wynika, że chcieliby zginąć, wręcz odwrotnie - wzbudzić podziw za "bohaterstwo". Gdyby chłopak zginął, myslę, ze należałaby mu się Nagroda Darwina za głupotę.
-
2009/12/10 09:32:04
przypomniała mi się jedna pani, spotkana na ulicy, która zapomniała założyć spódnicy i szła sobie, niczego nieświadoma z uśmiechem na twarzy. może gdyby przejrzała się w którejś wystawie...
-
mag-43
2009/12/11 10:32:57
ależ to normalne, mając lat naście, no pierwsze dzieścia jako ten kogucik podskakuje taki, uwagę na siebie zwraca, nadleci jastrząb i dokona selekcji naturalnej, co do tego drugiego to być może modły odstawiał przed złożeniem losu w wielkiej kumulacji, dając tym raze Panu Bogu szansę, jak w tym starym dowcipie
-
daria_nowak
2009/12/15 12:19:26
Wariatów ogólnie boję się bardziej.

A młodzi faceci? Cóz, póki są młodzi najczęstszą przyczyną ich śmierci jest brawura i w jej konsekwencji wypadki. Na własne życzenie, a że cenie wysoko wolną wolę... Byle tylko nie ciągnęli kogoś za sobą.
-
hanula1950
2009/12/15 14:49:05
Módzi ludzie przeważnie nie zdają sobie sprawy z tego, jak cenne jest życie i jak łatwo przez głupotę je stracić.
Ja też lubię obserwować. Obserwuję ludzi i zmiany, jakie zachodza na moim osiedlu. Robię zdjęcia.
-
lo-ko
2009/12/17 08:41:30
Mam nadzieje, że mój syn takich głupot nie wyczynia.
-
2009/12/23 10:36:54
Zdrowych i pogodnych Świąt Ci życzę :)
-
marga77
2009/12/23 23:46:50
pogodnych i spokojnych Swiat Kochana :***
-
2009/12/24 01:09:34
marga i Kroguś:)
Bardzo,Bardzo Wam dziękuję!:)

lo-ko
-eee,on ma chyba za dużo rozsądku...ale kto wie? mnie sie tez kiedyś wydawało,że MÓJ syn róznych rzeczy nie robi;)

hanula
-ale wielokrotnie jak głupota sprawi,że coś się nieodwracalnnego stanie...to sprawaca a zarazem ofiara zdarzenia -raptem doznaje olśnienia,że"to było głupie"...

daria
-no włąsnie: "byle nie ciagnęli kogoś za sobą"...

mag43
-masz rację-jastrząb czy pzący samochód...to rzeczywiscie selekcja naturalna;) no może niemal naturalna;)

Zaś ta druga sytuacja rzeczywiscie była dośc komiczna. Hdyby w innym miejscu, to pewnie nie zwróciłabym szczególnej uwagi:))

mozart 64
-zawsze sobie myślę,żeby w wieku podeszłym mnie nie rzuciło się na pamięć tak mocno,że np. zapomniałabym spódnicy jak ta pani,czy o zgrozo-czegoś więcej:)))

golden
-aż by się prosiło skonstatować:" jak ja byłam w ich wieku,to takich głupot nie wyczyniałam":))
Wyczyniało się to i owo, ale jednak nie aż tak.A poszanowanie dla życia?Mam wrażenie,że przychodzi najczęściej z dojrzałością...

sad.a.5
piękne,literackie podsumowanie... :)

andosl_br
-taaak,nigdy nie wiadomo co komu w duszy gra...i jak bardzo mozna się pomylić...
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes