moja jesień gra bossanovą...
RSS
środa, 04 kwietnia 2012
przesilenie i tak dalej

Powinno się do góry skakać bo wiosna, nowe życie , krew powinna szybciej krążyć bo w roślinach soki już dawno ruszyły,więc się dzięki temu stroją w kwiaty i świeżą nieskazitelną zieleń.

A przyroda ożywiona? Może i coś tam ją rusza,bo koty okoliczne chude i z wzrokiem błędnym.

Od czasu do czasu młodsza ludzkość -jak to wiosną- całusami i przytuleniami daję znać, że pora na miłość nadeszła.

Ale w większości ludzkość blada, zmęczona, senna-niezależnie od wieku i płci, o np. dziś słyszałam wynurzenia młdzieńca jednego,że taki zmęczony,iż ledwo chodzi.

Nie ukrywam,że i mnie  oraz moje otoczenie-jakieś dziwne zmęczenie opadło, senność dziwna i brak umysłowej ruchliwości- czyli głowa pracuje "aby-aby" ale jak nie musi,to mózg  układa się wygodnie znów do snu;) wykorzystując niemal każdą  wolną chwilę.

I tak sobie wegetujemy.

Dziś prosiłam znajomego doktora,żeby w pewnej sprawie"zwrotnie" zadzwonił do mnie, a on zadzwonił..ale do siebie i dziwił się,iż nie odbieram:)

A wczoraj  za to szukając znaczków w szufladzie-znalazłam kawałek wiersza i oto nasunęły mi  się dwa pytania na ową okoliczność

1.gdzie jest wiersza dalsza część

i

2. czy to wiersz mój.  Sądząc po ilości skresleń pewnie tak, ale gdyby nie,to jakże przynawać się do czegoś czego nie popełniłam? ;)  Skleroza czy wiosenne osłabienie ;)

Pozostawmy to bez odpowiedzi, mając nadzieję, że wygra wariant bardziej optymistyczny:)





16:04, surfinia
Link Komentarze (9) »
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes